sobota, 4 stycznia 2014

Kluczniczka-podróżniczka Artura

       
         Kolejnym cudeńkiem, które powstało podczas sobotnich warsztatów jest Kluczniczka-Podróżniczka (tak ją sobie nieoficjalnie nazwaliśmy)  :)  Wykonał ją własnoręcznie Artur, który decoupage "zna z widzenia" i zapewne wiele o nim słyszał, bo ostatnio w rodzinie słychać tylko o nim!
          Artur jako jedyny wybrał tego typu przedmiot, ale musiał natrudzić się w jego przygotowaniu, ponieważ dokładne wymalowanie środka wiązało się z odkręceniem wszystkich haczyków oraz pokonaniem wielu zakamarków, w których farba (w tym przypadku bejca) lubi się zlewać i tworzyć zacieki. Nasz mężczyzna poradził sobie z tym jednak bardzo szybko i precyzyjnie, a wzór do ozdobienia szafeczki wybrał spośród papierów klasycznych (Nawiasem mówiąc jest to jeden z moich ulubionych wzorów i może właśnie dlatego tak bardzo mi się podoba! - Olka)





          Szafeczka bardzo pasuje również do samego autora, który kocha podróże, kolory, smaki i zdobywanie coraz to nowszych światowych zakamarków:) a my całą ekipą życzymy Mu bezpiecznych i pięknych wojaży w nowym roku! Mamy nadzieję, że kiedyś znów zaglądnie do Krosna, zawiesi w szafeczce dodatkowe "klucze" bogatych przeżyć i opowie o cudach, które spotka gdzieś indziej :)

ekipa

6 komentarzy:

  1. Piękna praca, o której jeszcze piękniej napisaliście : ) Motyw podróżniczy jest bardzo bliski memu sercu a idea szafeczki, w której można zawiesić "klucze" nowych, pięknych przeżyć, podoba mi się <3!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj misiura ja bardzo dobrze znam Twojego podróżniczego bloga :) i nie tylko podróżniczego! Cieszę się, że kluczniczka-podróżniczka również Tobie przypadła do gustu, bo ja na warsztatach miałam ją ochotę po prostu wyrwać z rąk Artka i uciec! :D
      Pozdrawiam i czekam na kolejne ceramiczne cuda, które też bym wszystkie "zachamęciła" :D Ada

      Usuń
    2. hihihihi : ) Ado, dzięki : )! Pierwsze prace po grudniowym szturmie już schną- niestety kaloryfery grzeją słabo a za oknem wilgoć, więc na efekty trzeba będzie poczekać : ) uściski serdeczne : )

      Usuń
  2. Piękna praca, ja tez bym porwała, mam w rodzinie wielu podrożników i byłby w sam raz trafiony prezent pozdrawiam Teresa

    OdpowiedzUsuń
  3. Artur - świetna praca!!! Mam nadzieję, że uda nam się ją dokładniej obejrzeć bezpośrednio:))

    OdpowiedzUsuń