sobota, 24 sierpnia 2013

4handmade w kuchni.

          I to dosłownie! W końcu nasze kuchenne "dokonania" też są sztuką, a już na pewno są HANDMADE!! Z racji na sezon malinowy - z tymi właśnie owocami zostałam dzisiaj sam na sam.. I nie mając dużego doświadczenia w pieczeniu (ani talentu...) postanowiłam zrobić z nich najprostszą rzecz, jaką umiałam. Biszkopt z bitą śmietaną :) 


          Jeden jedyny przepis na biszkopt jaki znam i stosuję to:
                    - 4-5 białek jaja, które ubijam na sztywną pianę i dodaję do niej żółtka
                    - 3/4 szklanki cukru
                    - 1 szklanka mąki zwykłej pszennej
                    - 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
... i nigdy się na nim nie zawiodłam! Jak się upiecze (ok. 40 min w 180 C) zostawiam go jeszcze w ciepłym piekarniku z leciutko uchyloną klapą, żeby nie opadł. 

Potem tylko ubić śmietanę 30% na sztywno i taa daaam! Zajadamy :)



          A, że bardzo lubię malinki, to i długo ten placuszek pewnie nie postoi!

                      Pozdrawiam sierpniowo,
Ada

PS. na parapecie, oprócz różnych berbeci, dumnie prezentują się pomidorki HANDMADE by Dziadziu :)

1 komentarz: