poniedziałek, 29 lipca 2013

Granat, chipsy, czekolada . .

          Mniej więcej tak to właśnie było.. tylko nie w takiej kolejności. Musiało zacząć się od czekolady, ponieważ to właśnie pudełko po przepysznych i bardzo znanych czekoladkach stało się moim kolejnym celem. Także korzystając z tego, że dostałam takie słodkie pudełeczko - wszamaliśmy je tak szybko, że nawet nie zdążyłam się nimi nadelektować. A co takiego z niego powstaje (bo jeszcze niestety nie powstało tak do końca..)?


          Tak naprawdę to nie wiem jeszcze co to tak naprawdę będzie, ale chodzi mi po głowie, że chętnie umieściłabym tam moją małą kolekcję mulin. Oczywiście tych najcenniejszych! Chyba fajnie będą wyglądać takie kolorki w takim jasnym i spokojnym pudełeczku, co nie? Efekt zaprezentuję mam nadzieję już za kilka dni, a na razie prezentuję postępy z prac dotychczasowych.
Acha.. i kolejny był granat - bo malując pudełko naszła mnie ochota na coś "świeżego" i soczystego :)


          Przyznaję, że pełne wyglądało bardziej ponętnie, ale za pomocą kilku drobiazgów - zmieniło zupełnie swój wizerunek :)



          Wykorzystałam serwetkę z kocią rodzinką, która grzała u mnie miejsce już spory kawałek czasu, podkład wodny biały, żeby wszystko chciało trzymać się śliskiego plastiku oraz lakier z połyskiem do zabezpieczenia całej pracy. 
I tutaj pojawiły się w moich smakach chipsy, a to tylko dlatego, że po prostu uwielbiam je chrupać i ochotę na nie mam absolutnie ZAWSZE! :)


          Z podkładem się nie szczypałam, super kryje i ekstra się trzyma. Spód pudełka przeciągnęłam delikatnie beżową farbą akrylową, a górę pozostawiłam białą tylko z podkładem. 


          Kusi mnie jeszcze, żeby na boki nakleić szarą tasiemkę w białe groszki, ale jeszcze nie znalazłam takiej, która by mnie urzekła i żebym od pierwszego wejrzenia wiedziała, że to właśnie TA, którą chciałabym nakleić i wykorzystać jeszcze do paru innych głupot :P



          A dodatkowo mam przeczucie, że koci harmider będzie dobrze współgrał z moimi mega poplątanymi kolorami mulin :)


Dziękujemy za wszystkie miłe słowa z Waszej strony oraz pozostawione komentarze. 
To dla nas bardzo miłe, kiedy wiemy, że coś co wychodzi z naszych głów
 i spod naszych rąk podoba się komuś jeszcze :)

Pozdrawiam,
Ada




2 komentarze:

  1. prze, prze fajne pudełko i extra pomysl :D sama zastanawiałam się często jak wykorzystać te plastikowe pudełka ale jakoś nie miałam pomysłu i z żalem musiałam je wyrzucac :/ teraz może samej uda mi się coś stworzyć :D

    OdpowiedzUsuń